Choć temat filmu „Zupełnie nowy testament” wydaje się odważny i ryzykowny, wyszła z tego świetna i zaskakująca komedia.

Produkcja w reżyserii Jaco Van Dormaela skojarzyła mi się z książką „Valis” Philipa K. Dicka, w której główny bohater spotkał Boga i młodą dziewczynę, a z tej dwójki dziewczyna spisała się lepiej.

„Zupełnie nowy testament” to pełna absurdalnego humoru i gagów komedia o tym, że trudno być Bogiem. Uważam ją za znakomitą i mądrą lekcję dystansu do siebie i innych, a przede wszystkim - autoironicznego myślenia. W trakcie seansu warto się zastanowić, z kogo tak naprawdę się śmiejemy.

Jednocześnie to naprawdę świetna zabawa, dowodząca niesamowitej i nieskrępowanej wyobraźni belgijskiego filmowca, który przed laty zasłynął intrygującym filmem „Mr Nobody”. Do „Zupełnie nowego testamentu” zaprosił wspaniałych aktorów takich jak Benoît Poelvoorde („Nic do oclenia”), Yolande Moreau („Serafina”) czy Catherine Deneuve. Wszyscy spisali się na medal i zasługują na oklaski.

Całkiem możliwe, że ten film przypadnie do gustu ekipie z Monty Pythona i fanom angielskich komików. Zwłaszcza, że ma w sobie siłę, dowcip i urok słynnego „Żywotu Briana”. Jakkolwiek wizja świata przedstawiona przez Van Dormaela wydaje się być tragikomiczna, warto szukać w nim pozytywnych stron. „Zupełnie nowy testament” to ciepła komedia, zaludniona przez cudowne smaczki i pozytywnie zakręconych bohaterów.

 

 

Zupełnie nowy „,Monty Python”? Recenzja „Zupełnie nowego testamentu” - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

„Czarodziejska góra” to animowany film dokumentalny o niezwykłym życiu Adama Jacka Winklera.

Historia opowiedziana w animacji Anci Damian to idealny materiał na trzymający w napięciu hollywoodzki film. Zwłaszcza, że mało kto słyszał o jego bohaterze, który był fascynującym człowiekiem. Co ciekawe, ten indywidualista uważał, że w swojej prostoduszności przypomina… Koziołka Matołka. Jednocześnie miał w sobie dużo odwagi i wytrwałości. Zafascynowany antykomunistycznym ruchem oporu, w 1965 roku przeniósł się z Polski do Paryża, gdzie zaangażował się w walkę przeciwko komunizmowi. Kiedy dowiedział się o sowieckiej inwazji na Afganistan, postanowił dołączyć do Afgańczyków i walczyć pod wodzą Ahmada Szaha Massuda. Pokonując kolejne przeszkody i problemy, znalazł się blisko gór, które tak kochał.   

Rumuńska reżyserka opowiedziała o jego losach w formie animowanego filmu dokumentalnego. Wspólnie z córką Winklera napisały scenariusz w formie ojcowskich opowieści, skierowanych do ukochanego dziecka. Bajkowa konwencja, którą Winkler uwielbiał, spotyka się w tym filmie z gorzkim i brutalnym realizmem. Wyszedł z tego intrygujący kolaż zdjęć, animacji i archiwalnych materiałów filmowych, połączony z muzyką Alexandra Balanescu. Głosu bohaterom użyczyli natomiast Jerzy Radziwiłowicz i Julia Kijowska, a za część animacji odpowiada Tomasz Ducki, któremu pomagali studenci krakowskiej ASP i inni polscy animatorzy.  

„Czarodziejska góra” to fascynująca opowieść, uwalniająca od zapomnienia wyjątkowego człowieka, u którego wielka odwaga szła w parze z ogromną wrażliwością. 

 

Na czym polega magia „Czarodziejskiej góry”? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się