14.06.2011

Android czy iOS?

To pytanie stawia sobie wielu użytkowników przed podjęciem decyzji zakupu urządzenia. W sieci niemal każda wymiana zdań na ten temat kończy się przepychankami jednej i drugiej strony, które niewiele mają wspólnego z merytoryczną rozmową.

Otwarty czy zamknięty?

Jedną z podstawowych różnic pomiędzy tymi systemami jest ich otwartość. System iOS instalowany jest tylko na urządzeniach sygnowanych logo z nadgryzionym jabłkiem, a więc iPhone, iPod i iPad. Dostępnych jest zatem tylko kilka modeli telefonów, odtwarzaczy i tabletów. Android nie jest przypisany tylko do urządzeń jednego producenta, a w swoim portfolio mają go już wszyscy znaczący producenci telefonów komórkowych. Zielony robot jest już zarówno na telefonach za złotówkę, jak i na tych z najwyższej półki. Ta różnorodność jest zarówno zaletą, jak i wadą. Kilkadziesiąt rozmaitych modeli z klawiaturami i bez klawiatur, z różnymi ekranami i innymi elementami specyfikacji technicznej… Taki wybór może przyprawić o zawrót głowy, ale dzięki temu nie jesteśmy ograniczeni tylko do jednego wzorca i możemy wybrać urządzenie odpowiadające naszym preferencjom. Niestety niesie to ze sobą również pewne niedogodności. Producenci sprzętu muszą pracować nad wdrożeniem oprogramowania i jego aktualizacjami, co w praktyce często oznacza zanik wsparcia dla danego modelu już po 6-12 miesiącach. Przyczynia się to też do tzw. „fragmentacji systemu” – mnogość platform systemowych i sprzętowych utrudnia pracę programistom, którzy muszą dostosowywać aplikacje do różnych urządzeń. W przypadku iOS jeden program z powodzeniem zostanie uruchomiony na wszystkich iPhone’ach (chociaż tutaj też może występować brak kompatybilności z najnowszych oprogramowaniem).

AppStore czy Android Market?

Apple posiada pełnię władzy nad swoim systemem i kontroluje wszystkie aplikacje, które trafiają do AppStore. Dzięki skrupulatnemu weryfikowaniu programów niebezpieczeństwo pojawienia się wirusów jest praktycznie zniwelowane. Niestety sklep zamknięty jest również na niektóre innowacyjne rozwiązania oraz te, które kopiują systemowe usługi iOS. Użytkownicy mogą też zapomnieć o wdrożeniu technologii Flash, która zdaniem Steve'a Jobsa jest już prehistoryczna, a przecież wiele stron internetowych nadal z niej korzysta.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku systemu Android – aplikacje, które trafiają do Marketu nie są w żaden sposób sprawdzane. Istnieje więc niebezpieczeństwo instalacji złośliwego oprogramowania, które już kilkukrotnie pojawiło się w Markecie. Przez niektórych Android już teraz został szumnie określony Windowsem na komórki, właśnie z racji powstających wirusów i trojanów. Odsetek takich programów jest jednak znikomy, a przezorni mogą zabezpieczyć się przed nimi używając oprogramowania antywirusowego. Więcej na temat bezpieczeństwa Androida możecie przeczytać w tym artykule. Ta dowolność jest też dużą zaletą systemu, ponieważ umożliwia każdemu deweloperowi rozwinięcie skrzydeł na mobilnym rynku.

W AppStore jest  obecnie blisko 400 000 aplikacji, a w Markecie ponad 200 000. Przyrost aplikacji w tym drugim jest jednak niemal trzy razy większy, a według analityków oba sklepy będą oferowały podobną ilość programów już w ciągu kilku kolejnych miesięcy. Zawrotne liczby, ale czy mają one jakieś znacznie? Moim zdaniem na obu systemach można znaleźć podobną ilość naprawdę wartościowych aplikacji, które stanowią niewielki procent lub nawet promil całości. Na korzyść Androida przemawiają jednak ceny aplikacji - ok. 60% programów dostępnych jest za darmo. W przypadku iOS niemal wszystkie najlepsze aplikacje są płatne, a te analogiczne często kosztują więcej niż w „zielonym sklepie”.

 

Dostosowany czy ustalony?

Personalizacja to as w rękawie użytkowników Androida. Podczas gdy w iOS’ie można tylko poprzestawiać ikonki, tworzyć foldery i zmieniać tapetę, w Androidzie możliwości są praktycznie nieograniczone. Można dodawać widżety wyświetlające aktualną pogodę czy wiadomości. Dodanie skrótu do szybkiego uruchomienia aplikacji czy zadzwonienia również nie stanowi problemu. Więcej o personalizacji Androida możecie przeczytać w tym artykule.

W chmurze czy na komputerze?

Filozofie obu tych systemów opierają się na zupełnie innych przesłankach. Google widzi przyszłość w tzw. chmurach danych, w których przechowywane są podstawowe dane użytkownika, a podłączenie telefonu do komputera jest czynnością całkowicie zbędną. Telefony z Androidem do tego stopnia zintegrowane są z Internetem, że wymagają ciągłego połączenia z Internetem, a dane pobierają bez pytania (chociaż w niektórych urządzeniach można transfer danych swobodnie wyłączać, a w innych wystarczy pobrać darmową aplikację do blokady transferu). Aplikacje z Android Marketu mogą być pobierane wyłącznie za pośrednictwem telefonu komórkowego, co może wiązać się z dużymi opłatami w przypadku braku domowej sieci bezprzewodowej lub pakietu danych.

Urządzenia z systemem iOS wymagają podłączenia do komputera w celu synchronizacji z iTunes, co również ma swoje wady i zalety. Wadą na pewno jest brak możliwości podłączenia telefonu do dowolnego komputera. Nawet korzystając z fabrycznego kabla urządzenie nie zostanie rozpoznane jako pendrive, tak jak ma to miejsce w przypadku Androida. Zaletą jest jednak łatwość kopiowania muzyki, pobierania aplikacji i aktualizacji oprogramowania. Koncern z Cupertino zapowiedział jednak już nowy system, który zniweluje te niedogodności. Nowy system ma się pojawić już tej jesieni i będzie dostępny na iPhone 3GS/4G/4GS. Podstawową jego zaletą będzie synchronizacja danych z chmurą.

Android czy iOS? Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Oba systemy posiadają szereg zalet i wad, a to użytkownik musi zdecydować, które są dla niego ważniejsze. Można jednak stwierdzić, że iOS jest prostym i ładnym systemem, którego użytkowanie może przysporzyć wiele frajdy, natomiast Android jest systemem praktycznym, który można dostosować na wiele różnych sposobów.

Android czy iOS? - opinie i komentarze (6)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

builder2005
28-10-2012 - 13:55:46
Co to za aplikacja która pozwala na rozpoznanie jako pendrive? Jak się nazywa?
  (1)
Odpowiedz
Kev
02-09-2012 - 15:51:39
Android jest świetnym rozwiązaniem kiedy kupuję telefon za kilkaset zł. Gdy mam do wydania 2000 wtedy najlepszą opcją jest jednak iOS. PS. Co mi po otwartości Androida skoro większość z aplikacji na niego to albo proste programiki (które za grosze mam i w appstore) albo badziewie (często wcale nie za darmo).
  (3)
Odpowiedz
iGenius
18-03-2014 - 11:30:37
@Kev - Siemanko Jak bym miał kilkaset złotych to i tak bym wolał kupić apple'a tylko że starszego:) Peace
  (1)
Odpowiedz
roback
14-04-2012 - 14:26:11
Używałem IOS'a na 3gs, używałem androida na SE xperia Arc S... używam IOS'a na 4, nie ma dla mnie innej alternatywy:)
  (4)
Odpowiedz
apple
12-03-2012 - 17:07:28
Artykuł wprowadza pod koniec w błąd. Urządzenia z iOS można podłączyć do każdego komputera i będzie rozpoznawane jako pendrive, służy do tego aplikacja która jest BEZPŁATNA w AppStore. Synchronizacja z iTunes też nie jest już wymagana (można ją robić bezprzewodowo - jak ktoś chce). Obecnie urządzenia z iOS mogą działać całkowicie bez potrzeby łączenia ich z komputerem.
  (3)
Odpowiedz
iOS
19-02-2012 - 20:24:11
Wiecie co.... Oczywiście że iOS jest Lepszy :P
  (9)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Przejście z jednego systemu operacyjnego na drugi może być bolesnym doznaniem. Trzeba nauczyć się jego obsługi niemal od podstaw, nawet pomimo wielu elementów wspólnych. Podczas przejścia z iPhone na Android ten „szok” można jednak zniwelować do minimum – wystarczy zainstalować dwie darmowe aplikacje.

Podstawową zaletą systemu Android jest jego zdolność adaptacji. Dostosować można niemal każdy element systemu, ale trzeba poświęcić na to trochę czasu. To zawsze stanowi jeden z podstawowych argumentów zwolenników iUrządzeń. „iPhone działa od razu!” albo „po co zmieniać coś, co jest dobre?” – właśnie takie zdania często padają z ich ust. Systemu Apple nie można niestety wgrać na inne urządzenia, niż te dedykowane, ale można posłużyć się kilkoma aplikacjami, dzięki którym obsługa Androida będzie wyglądać niemal identycznie jak iOS.

Lista ostatnio uruchomionych aplikacji w Espier Launcher została wzbogacona o pasek szybkich przełączników.

Po odblokowaniu ekranu zawsze pojawia się launcher, czyli aplikacja, od której zależy sposób zarządzania ikonkami, widżetami, i panelami. Espier Launcher to program, który zmieni interfejs Androida nie do poznania. Ikony ułożone na planie siatki o wymiarach 4x4 uzyskają charakterystyczne tło, a widżety… jakie widżety? Przecież iOS ich nie obsługuję, więc tutaj też z nich nie skorzystamy. Przytrzymując palec dłużej na danym skrócie uruchomimy tryb edycji – ikony zaczną się chwiać i możliwe będzie ich przenoszenie. Co więcej, gdy „położymy” ikonę na innej, automatycznie utworzony zostanie folder – zupełnie jak w iOS. Po lewej stronie głównego panelu znajdziemy wyszukiwarkę, a lista ostatnio uruchamianych aplikacji wyświetli się przy dolnej krawędzi ekranu, gdy wykonamy gest przesunięcia z dołu do góry. Zadbano nawet o to, by ikona kalendarza wyświetlała aktualną datę. Ta nakładka oferuje również pewne usprawnienia. Jednym z nich jest możliwość dodawania skrótów szybkiego wybierania lub wysyłania wiadomości, a innym – obecność przełączników ustawień w belce ostatnio uruchamianych aplikacji.

Najnowsza wersja systemu iOS wprowadziła rozwijany obszar powiadomień, który znany jest użytkownikom Androida. Jednak te wyskakujące również zostały odświeżone i są wyświetlane w górnej części okna. Dzięki aplikacji iPhone Notifications takie powiadomienia można mieć również na smartfonie z Androidem. W ustawieniach aplikacji można wybrać, które aplikacje mają być monitorowane i jaki typ powiadomienia ma być generowany – wyskakujące okno, czy krótka informacja. Płatna wersja aplikacji potrafi również wyświetlać treść nowych wiadomości (w darmowej wyświetlany jest jedynie licznik nowych zdarzeń).

Fot. pocektnow.com, bezprzyciskow.pl, Android Market

Czy to jeszcze Android, czy już iOS? - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Marcel
13-12-2011 - 18:11:23
Dzięki bardzo za taki artykuł. Już od pewnego czasu szukałęm takiego programu. POZDRAWIAM ;-)
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Mieliśmy już rankingi IDC dotyczące rynku smartfonów, teraz przyszedł czas na Gartnera. Zobaczcie udziały poszczególnych graczy.

Wciąż trwają podsumowania dotyczące trzeciego kwartału. Tym razem mamy dane od Gartnera, który stworzył ranking producentów telefonów komórkowych i systemów mobilnych.

Dla nikogo nie będzie chyba zaskoczeniem, że liderem jest Android. Według Gartnera, w trzecim kwartale sprzedało się ponad 122 mln urządzeń z systemem Google’a. To daje udział na poziomie 72,4 proc. Drugie miejsce należy do iOS (13,9 proc. udziału). Research In Motion zajął trzecie miejsce, za nim jest należący do Samsunga i przez niektórych już spisany na straty Bada. Tuż za nim jest Symbian. Udziały na poziomie 2,4 proc. należą do Microsoftu – składa się na nie Windows Mobile i Windows Phone 7. O Windows Phone 8 jeszcze nie możemy mówić w kontekście tego zestawienia.

Najpopularniejsi producenci smartfonów w III kwartale.

Wśród producentów liderem jest oczywiście Samsung (udział na poziomie 22,9 proc.). Drugie miejsce zajęła Nokia, która nie jest może liderem na rynku smartfonów, ale wciąż sprzedaje sporo tradycyjnych telefonów komórkowych.  Fiński koncern ma udziały ilościowe niewiele mniejsze od Samsunga – na poziomie 19,2 proc. Trzecie miejsce należy do Apple, któremu się udało trafić na podium tylko sprzedając smartfony. To imponujące, bo iPhone’y nie należą do najtańszych telefonów.

Kolejne miejsca przypadły w udziale: ZTE, LG, Huawei, TCL Communication, RIM, Motoroli oraz HTC.

Źródło: Gartner

Gartner: najpopularniejsze OS-y i producenci - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Niespodzianka dla użytkowników aplikacji YouTube. Zapowiedziany w październiku zeszłego roku tryb filmów o prędkości 60 klatek na sekundę zawitał w końcu do Androida oraz iOS.

Od teraz użytkownicy mogą oglądać filmy na YouTubie w trybie 720p60 oraz 1080p60. Oznacza to dwukrotnie większą liczbę klatek wyświetlanych w ciągu jednej sekundy. Oczywiście, wszystko pod warunkiem, że plik źródłowy został zarejestrowany w takim trybie. Tak czy siak, to dobra wiadomość szczególnie dla fanów gier wideo.

Czy ktoś poza nimi się z tego ucieszy? Coraz więcej smartfonów ma możliwość rejestracji wideo w jakości 720p oraz 1080p z prędkością 60 klatek na sekundę. Należy się zatem spodziewać, że liczba filmów dostępnych w takim trybie znacznie się zwiększy. Żeby komfortowo oglądać wideo o wyższej liczbie klatek warto pamiętać o stabilnym i szybkim połączeniu z internetem.

Poza smartfonami i tabletami z Androidem oraz iOS, tryb 60fps w YouTubie jest również dostępny w urządzeniach Apple TV oraz konsolach Sony PlayStation 3 i 4.

YouTube na iOS i Androida w 60 klatkach na sekundę - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się