Audiobooki. Książki do słuchania. Słuchowiska. Fajne to czy nie fajne, ktoś wie? Na pewno coraz bardziej popularne, bo kreska sprzedażowa audiobooków rośnie w coraz większym tempie.

Stanisław Lem w swoich książkach pisał a audiobookach (lektonach) jako przyszłości literatury, a Stephen King mówi, że nie format książki jest ważny tylko jej treść i nie ma sensu zbyt wielkie przywiązanie do papieru. Jeśli coraz więcej ludzi korzysta z audiobooków to warto przyjrzeć się bliżej temu zjawisku i zobaczyć co sami możemy zyskać.

Hipster słucha audiobooka jeszcze z lekką ostrożnością. Wiadomo, ciągle lepiej jest powiedzieć, że jak książka, to tylko drukowana - to przecież całkiem inna jakość doznania. Książka jest pięknym przedmiotem i zawsze nim będzie, ale sięgamy po nią coraz rzadziej i rzadziej. Taka jest statystyczna prawda. Nie ma kiedy, każdy zabiegany, w ciągłym pośpiechu, milion spraw do załatwienia. Dlatego coraz częściej możemy usłyszeć, że znajomy właśnie skończył słuchać Błękitną Pustynię, a kumpela tak zasłuchała się w Macieja Stuhra w Jedwabniku, że przez to przegapiła swój przystanek.

Audiobooki powoli stają się nam coraz bliższe. Nie wolno jednak zapomnieć, że audiobook to nie książka. Tutaj oprócz treści musi przypaść nam do gustu też głos i interpretacja autora. Nawet ulubiona książka przeczytana przez głos, który nam zgrzyta, nie sprawdzi się.

Jak zacząć słuchać? Ciężko wybrać coś z listy 4,5 tysięcy tytułów Audioteki, dlatego na początek, żeby wejść w temat audiobooków najlepiej zacząć od superprodukcji. Tutaj dźwiękowo zrekonstruowany jest cały świat książki, każda produkcja to ponad setka aktorów, lektorów, dedykowana muzyka, efekty specjalne.

W zasobach Audioteki znajdziemy: superprodukcję Gry o tron za którą serwis otrzymał Złotą Kaczkę, Karaluchy Jo Nesbo - jeden z najlepszych kryminałów skandynawskich (mała ciekawostka: nasza ekipa pojechała nagrywać dźwięki do Bangkoku, gdzie rozgrywa się akcja książki), psychodelicznego Niezwyciężonego Stanisława Lema (musthave do przesłuchania, choćby ze względu na mistrzowską narrację Krystyny Czubówny, która nadaje całości wymiaru prawdziwie pozaziemskiego).

Jeśli pamiętacie kultowy film Ridleya Scotta Blade runner, to w audiobookowej superprodukcji poznacie całą historię książki, a wszystko to podane w dźwiękach binauralnych. W katalogu superprodukcji znajdziemy też sensacyjne Święty Chaos, Błękitną Pustynię i Porucznika Jamroza. Fani Sapkowskiego znajdą dla siebie aż dwie superprodukcje – Narrenturm i Bożych Bojowników, a fani komiksów: Thorgala, The Walking Dead, Conana Barbarzyńcę czy też Kajko i Kokosz.

Natomiast z single voiceów (bardzo subiektywny) wybór audiobooków na początek to: Chimeryczny lokator w interpretacji Łukasza Garlickiego (najlepiej słuchać w stanie niezmąconej trzeźwości umysłu), Ciemno prawie noc Joanny Bator, za którą autorka dostała nagrodę Nike (świetna narracja poniesie Was tak, że gdy główna bohaterka będzie biec, wy będziecie biec razem z nią), Ziarno Prawdy, Gniew, Uwikłanie, Bezcenny Miłoszewskiego (o autorze jest teraz głośno i bardzo dobrze, bo książki są świetne, a audiobooków słucha się fenomenalnie) albo Pilipiuka Wieszać każdy może, który zapewni dużą dawkę humoru.

Polecać kolejne tytuły można w nieskończoność, ale najważniejsze to po prostu zacząć słuchać i sprawdzić na własnym uchu, o co w tym wszystkim chodzi. Wiesz już od czego zaczniesz słuchać?

Wypróbuj Audiotekę za darmo przez 30 dni.

Wyślij SMS A pod numer 8017 lub pobierz aplikację T-Mobile MyBox.

Masz do wyboru dwie specjalne subskrypcje:
- Audioteka w T-Mobile, dzięki której co miesiąc, w lepszej cenie, bo za jedyne 19,90 zł, zyskasz wybrany przez siebie audiobook z bazy ponad 4000 tytułów.
- T-Mobile MyBox, dzięki której co miesiąc, z kolekcji kilkunastu pozycji, pobierzesz 1 audiobook za jedyne 7,90 zł, niezależnie od jego półkowej ceny.

Korzystaj jak długo chcesz. Opłaty za subskrypcję zostaną dodane do Twojego rachunku w T-Mobile.

Czy hipster słucha audiobooków? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Telefon komórkowy już dawno przestał być urządzeniem służącym tylko i wyłącznie do prowadzenia rozmów i korespondencji tekstowej. Przy jego użyciu korzystamy z sieci, fotografujemy, filmujemy, słuchamy muzyki, czy oglądamy filmy. Te wszystkie media w jakiś sposób muszą się jednak w pamięci telefonu znaleźć. Najprościej zapisać je w telefonie wykorzystując bezprzewodową technologię bluetooth, lub tradycyjnie przez przewód transmisyjny USB. No tak, ale która metoda jest lepsza?

W zasadzie głównym wyznacznikiem tego sporu jest wygoda i prędkość transmisji, z jaką dane zostaną przetransferowane. Niestety nie wszystkie urządzenia pozwalają na bezprzewodową wymianę informacji między komputerem, a urządzeniem w technologii bluetooth. W zamian otrzymujemy jednak znacznie szybszy transfer.

By w pełni wykorzystać możliwości nawiązanego połączenia, należy wziąć pod uwagę same możliwości nośnika danych. Jeżeli będzie pozwalał on na bardzo wolny zapis, to choćbyśmy mieli najnowszą wersję modułu nasze transfery będą bardzo niskie.

Prędkość niejedno ma imię

Wszystkie obecnie produkowane telefony, wyposażane w złącze USB, pozwalają na transmisję w technologii USB 2.0 (Hi-Speed) z maksymalną prędkością transmisji do 480 Mbit/s. Oczywiście specyfikacja mówiąca nam o wartościach maksymalnych, wcale nie gwarantuje tak szybkiej przepustowości i prędkości zapisu w pamięci telefonu. Jest ona uzależniona o od wielu czynników, również o od tego, na jakiej pamięci zapisujemy dane - czy jest to pamięć wbudowana typu flash, czy zewnętrzny nośnik danych typu microSD. Niemniejsze znaczenie ma tryb działania telefonu podczas zapisu – z reguły zapis przez interfejs programowy (wszelkiego typu tryby PC Suite) pozwoli na znacznie wolniejszy zapis danych, niż w przypadku wyboru trybu działania telefonu jako nośnik pamięci masowej.

Sinozęby ścigacz

W przypadku przesyłania danych przy użyciu bezprzewodowej technologii Bluetooth, prędkość transmisji jest zależna od jego generacji, a także odległości od urządzeń i wspieranych technologii wspomagających. W przypadku pierwszej wersji modułu Bluetooth, maksymalna prędkość transferu wynosiła 21kb/s. W kolejnej jego wersji 1.1 prędkość ta wzrosła do 124 kb/s, a przypadku 1.2, do aż 328 kb/s. Jednak do przesyłania dźwięku stereo, było to stanowczo za wolno. Rewolucję dopiero przyniósł Bluetooth 2.0, który z powodzeniem stosowany jest w większości aktualnie dostępnych telefonów na rynku. Pozwala ona na przesył danych na poziomie 2,1 Mb/s, a przypadku wsparcia dla EDR, który również stał się standardem w nowoczesnych terminalach, prędkość ta jest wyższa o 1 Mb/s. Popularność tej bezprzewodowej transmisji w urządzeniach mobilnych sprawiła, że producenci jeszcze dobrze nie zaczęli stosować kolejnej generacji bluetooth 3.1 w urządzeniach mobilnych, pozwalającej na wysokie transfery na poziomie nawet 40 Mb/s, a już dostępna jest technologia bluetooth 4.0, która w zasadzie nie poprawia już samej prędkości transferu, ale znacząco zmniejsza zużycie prądu, co ma ogromne znaczenie w przypadku urządzeń mobilnych. Czy warto czekać na czwartą generacje w telefonach komórkowych? Biorąc pod uwagą w zasadzie niemal zerowy wzrost poboru prądu przy uruchomionym module Bluetooth 4.0 warto.

Bluetooth 2.0, stosowany w większości aktualnie dostępnych na rynku telefonów, pozwala na przesył danych na poziomie 2,1 Mb/s, a przypadku wsparcia dla EDR, który również stał się standardem w nowoczesnych terminalach, prędkość ta jest wyższa o 1 Mb/s.

Kablem i kartą

Mimo wszystko, połączenie kablowe jest zdecydowanie bardziej stabilne i pozwala na osiągnięcie znacznie szybszych transferów danych. By w pełni móc wykorzystać możliwości nawiązanego połączenia, należy również wziąć pod uwagę same możliwości nośnika danych. Jeżeli nośnik będzie pozwalał na bardzo wolny zapis, to choćbyśmy mieli najnowszą wersję modułu, czy sprawny przewód do transmisji, to nasze transfery będą bardzo niskie. Podczas zakupu karty rozszerzeń pamięci, warto zwrócić uwagę na jej prędkość zapisu. Jest ona wyrażana w takich samych jednostkach, jak w przypadku płyt kompaktowych. Ogólna zasada jest taka, że im szybsza karta, tym lepiej. Nie ma jednak sensu kupować drogich bardzo wydajnych kart do urządzeń prostych, ponieważ jej właściwości i tak nie zostaną wykorzystane. Najpopularniejszy nośnik danych w przypadku telefonów komórkowych, to karty w standardzie SD. Są one produkowane w wersjach o różnej szybkości transferu danych. Szybkość ta podawana jest w jednostkach tych samych co dla płyt CD. Szybkość 1x = 150 kB/s. Szybkość zapisu danych na kartę jest nieco mniejsza, niż szybkość odczytu. Szybkość transferu danych jest ważna w najnowszych aparatach cyfrowych, które pozwalają robić serie zdjęć z dużą szybkością (np. 10 klatek/s i więcej) ale tylko w przypadku umieszczenia w aparacie karty o dużej szybkości transferu.

Przy transferze niewielkich plików zdecydowanie wygodniejszą metodą jest bezprzewodowy przesył danych. Jeżeli do tego posiadamy dość nowy terminal, wyposażony co najmniej w Bluetooth 2.0 z EDR, to czas transmisji danych nie powinien nam się dłużyć. Jeżeli jednak kopiujemy Cała bibliotekę zdjęciową, czy muzyczna, lepiej użyć kabla.

Warto wiedzieć

EDR (z ang. Enhanced Data Rate) to funkcja zwiększająca szybkość transmisji w urządzeniach z Bluetoothem 2.0. Co prawda zasięg spada do 10 metrów, lecz prędkość przesyłu danych wzrasta nawet do 3 Mbit/s.

Bluetoothem czy kablem? - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
27.10.2011

Tablet czy netbook?

Takie pytanie zadaje sobie wiele osób szukających mobilnego urządzenia, które zapewni wygodny dostęp do Internetu, a jednocześnie umożliwi pracę i rozrywkę. Według najnowszych badań tablety przejmują prym, spychając netbooki na drugą pozycję.

Tablet czy netbook? Trudno odpowiedzieć na tytułowe pytanie, bo zależy od predyspozycji każdego użytkownika. Jedni stawiają na mobilność, inni na wydajność, a jeszcze inni chcą uniwersalnego urządzenia, które będzie równie mobilne, co wydajne. W ostatniej grupie użytkowników coraz częściej pojawiają sie potencjalni nabywcy tabletów. Niegdyś futurystyczna technologia, dzisiaj staje się codziennością pukając niemal na każdym kroku do naszych drzwi.

Niemal 3/4 wyprodukowanych tabletów w drugim kwartale to produkty Apple. Można więc wysnuć wniosek, że to właśnie iPady stanowiły główną siłę napędową nowego segmentu urządzeń. Segmentu, o którym nikt wcześniej poważnie nie myślał - nikt przed Apple. To jest dowód na to, że Steve Jobs rzeczywiście umiał kreować potrzeby, prezentował produkty, których nie chcieliśmy i w jakiś sposób sprawił, że teraz stają się niezbędne. Czy rzeczywiście?

Nie można postrzegać tabletu jako zastępstwa netbooka, dlatego takie statystyki, jakie przytoczyła firma ABI Research nie mają większego znaczenia. Owszem, ekran o przekątnej 10 cali może przywoływać na myśl te, znane z małych laptopów. To jednak zupełnie inna kategoria urządzeń, choć granice między nimi coraz bardziej się zacierają.

Chcesz być cały czas online? Portale społecznościowe, komunikatory, ulubione strony, czy w końcu gry - jeśli na tym spędzasz najwięcej czasu, zastanów się nad kupnem tabletu, bo spełni Twoje wymagania w zupełności. Może jednak nie być wystarczającym narzędziem do pracy, pisania długich tekstów, wykorzystywania zaawansowanych programów - tu lepiej poradzą sobie netbooki, nawet pomimo znacznie niższej wydajności od standardowych laptopów.

Niektóre tablety umożliwiają podłączenie fizycznej klawiatury - czy to przez dedykowane złącze, czy przez Bluetooth. Wtedy granica wygody może się wyraźnie przesunąć na korzyść tabletów, w których używanie myszki, czy touchpada, staje się całkowicie zbędne. Z drugiej strony netbooki to małe laptopy, które oferują niemal taką samą funkcjonalność, jak ich duże odpowiedniki. W takim razie, co wybrać? Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, bo decyzja powinna zostać oparta na własnych doświadczeniach, wymaganiach i preferencjach.

Tablet czy netbook? - opinie i komentarze (10)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Wojtek
08-11-2011 - 17:51:37
Odwiedziłem kilka salonów w Dąbrowie Górniczej w tym jeden sklep firmowy. W żadnym nie było żadnego z interesujących mnie tabletów nawet na ekspozycji aby można było obejrzeć go na żywo. Nawet po iPadzie 2 było jedynie puste miejsce...Chciałem przed podjęciem decyzji obejrzeć oba modele tj. Samsunga i Acera ale do tej pory w żadnym salonie T-mobile nie udało mi się na niego trafić. Oczywiście najłatwiej byłoby zadzwonić do BOA i zamówić kurierem. Tak właśnie zrobiłem podpisując nie dawno aneks do umowy i wybierając iPhone 4...ale wcześniej obejrzałem go w salonie. Skoro mam używać tablet przez kilka lat (umowę podpisuje na 3 lata) to chciałbym wybrać ten najbardziej dopasowany do moich potrzeb. Nie chodzi tylko o parametry techniczne ale także o wagę i przede wszystkim wygodę użytkowania. Oglądałem oczywiście testy obu tabletów na youtube.pl ale to nie to samo co mieć go w rękach i przetestować osobiście.
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
08-11-2011 - 19:58:58
Wojtek, w takiej sytuacji, możemy doradzić kontakt z BOA i dopytanie, w którym z salonów w Twoim mieście możesz go obejrzeć. Niestety zdalnie nie możemy pomóc w inny sposób. Pozdrawiamy!
  (0)
Odpowiedz
Wojtek
08-11-2011 - 14:36:59
Tak, jestem abonentem T-mobile, od 6 lat mam u Was telefon komórkowy. Obecnie zastanawiam się nad jednym z tabletów Acer lub Samsung i wiem jakie modele są w ofercie. Pytałem kilka dni temu w jednym z salonów ale Acera brakło i nie był dostępny. Czy już są na magazynach te tablety?
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
08-11-2011 - 15:46:18
Wojtku, jeżeli już zdecydowałeś się na jeden z tabletów, a niestety nie było go w salonie sprzedaży, w którym byłeś, doradzamy kontakt z BOA.
  (0)
Odpowiedz
Wojtek
08-11-2011 - 00:42:58
Jestem zainteresowany zakupem tabletu w T-Mobile. Czy obecnie dostępne są Acer Iconia A501 i Samsung Galaxy 10,1?
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
08-11-2011 - 08:41:58
Wojtku, pod tym adresem znajdziesz wszystkie dostępne w naszej ofercie tablety: http://www.t-mobile.pl/pl/indywidualni/internet/komputer/tablet Pozdrawiamy :-)
  (1)
Odpowiedz
RedakcjaT-Mobile-Trendy
02-11-2011 - 13:21:49
Angeliko, czekamy na kontakt od Ciebie! :-) Napisz proszę na maila redakcja@t-mobile.pl i prześlij nam swoje dane, a my postaramy się zadośćuczynić wszystkim problemom, które przeszłaś. Pozdrawiamy!
  (0)
Odpowiedz
jARUCH
28-10-2011 - 16:02:55
z acera to netbook bo tablet ten jest do niczego na pierwszy rzut oka fajny ale przy bliższym poznaniu ma bardzo wiele wad co innego tablety Samsunga PT-P1000 czy iPady
  (0)
Odpowiedz
Agelika
27-10-2011 - 19:41:00
<strong>Ani jedno ani drugie!! co za baran wymyślił w punktach spisywanie umów a otrzymywanie sprzętu kurierem?! Chciałam dziś zakupić laptopa w punkcie T-mobile. Biedni konsultanci dwoili się i troili by mi go sprzedać!! Z bólem serca zgodziłam się by laptop w końcu został mi dowieziony, ale oczywiście system nie działał, zawieszał się, a na końcu otrzymałam info o braku dostępności wymarzonego sprzętu!!! co za kretynizm! Jestem rozczarowana, w jaki sposób Ci biedni ludzie dla was pracują i znoszą te chore zasady!!!! Szkoda, że nikt nie przewidział tego iż wiele osób chce wiedzieć co kupuje i najpierw obejrzeć towar!!! Straciliście klienta... Przypuszczam, że nie jednego</strong>
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
29-10-2011 - 11:40:06
Angeliko, dziękujemy za komentarz. W odpowiedzi informujemy, że od 15 września w punktach sprzedaży nie należących do struktury naszej firmy wprowadziliśmy sprzedaż netbooków i laptopów "na odległość". Zastosowaliśmy taki model nie tylko ze względu na wygodę i dbałość o klienta (sprzęt może być dostarczony pod wskazany przez Ciebie adres) jak również system ratalny, w którym PTC S.A pokazuje całkowitą wartość sprzętu, którą ponosi klient. Jako, że proces jest nowy cały czas staramy zapewnić ekspozycję netbooków i laptopów we wszystkich punktach sprzedaży T-Mobile i sukcesywnie zapewniamy dostępność modeli ekspozycyjnych. Jednocześnie zachęcamy do zakupu w Salonach i Sklepach Firmowych Operatora, gdzie możliwy jest zakup sprzętu "od ręki". Lista punktów firmowych znajduje się na stronie www.t-mobile.pl<http://www.t-mobile.pl>. Chcielibyśmy jednak zrekomepensowac Ci wszystkie problemy, jakie wynikły. W tym celu prosimy Cię o podanie nam Twojego adresu mail, albo też nawiązanie z nami kontaktu poprzez wysłanie wiadomości na adres redakcja@t-mobile-trendy.pl. Pozdrawiamy!
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

O przydatności niektórych gadżetów można dyskutować. Temu z pewnością nie można odmówić uroku i umiejętności przywoływania wspomnień.

To drugie w przypadku osób, które pamiętają płyty winylowe czy kaseciaki, a także wybieranie numeru telefonu poprzez kręcenie tarczą. Chodzi o POP Native Union, czyli słuchawki stylizowane na klasyczne słuchawki telefonów stacjonarnych Bakelite z lat 50.

Słuchawka połączy się z urządzeniem charakterystycznym skręconym kablem. A co czego przyda się ten oldschoolowy gadżet? Można go podłączyć do telefonu komórkowego, smartfonu, tabletu czy komputera, np. po to by porozmawiać na Skype.

Słuchawki występują w wielu kolorach - zarówno stonowanych jak i bardzo soczystych.

Słuchawka zapewnia dobrą jakość transmitowanego dźwięku i redukuje o 99 proc. promieniowanie, które jest pochłaniane przez nasz organizm podczas prowadzenia rozmowy bezpośrednio przez telefon komórkowy.

Seria POP Native Union z pewnością zachwyci wszystkich tych, którzy lubią wyróżniać się z tłumu i nieobce im nowinki techniczne. Jest dostępna w kolorach: białym, szarym, błękitnym, pomarańczowym, różowym, zielonym i żółtym. Cena to 150 zł.

Źródło: inf. prasowa

POP Native Union – gadżet dla hipstera - opinie i komentarze (2)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

limonka
22-05-2012 - 14:29:15
Ja dostałam taką słuchawkę na urodziny - dokładnie jak kolor T-Mobile:) uwielbiam przez nią rozmawiać :)))) jest super! głośność reguluje się w telefonie a połączenia odbiera jednym przyciskiem w słuchawce:). Od razu sprawdziłyśmy z koleżankami, że pasuje też do innych aparatów. A zdziwienie i zainteresowanie gdy pojawiam się z moją kolorową słuchawką ..... bezcenne :) Świetny pomysł na prezent !!!! Polecam :)
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
22-05-2012 - 16:22:54
Limonka, gratulujemy otrzymania ciekawego prezentu. Mamy nadzieję, że nadal będzie się sprawowała bez zarzutu. Pozdrawiamy!
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się