Zimą spodziewamy się premiery co najmniej kilku interesujących modeli i wybraliśmy dla was 5 najciekawszych, na które naszym zdaniem warto poczekać.

1. Samsung Galaxy S7/S7 edge

Już w lutym spodziewamy się oficjalnej zapowiedzi nowych flagowców ze stajni Samsunga. Mowa oczywiście o Galaxy S7 i S7 edge. Prawdopodobnie Galaxy S7 nie będą wizualnie zbytnio się różniły od serii Galaxy S6. Samsung zamierza ponownie postawić na sprawdzone wzornictwo, a dużych zmian możemy spodziewać się "pod maską".

Jeśli wierzyć plotkom, to smartfony z tej serii będą miały ekrany o przekątnej 5,2" i rozdzielczości 1440 x 2560 pikseli, a ich sercem mają być wydajne procesory Exynos 8 Octa 8890 oraz Qualcomm Snapdragon 820. Układy SoC będą wspomagane przez 4 GB pamięci operacyjnej RAM.

Zobacz smartfony Samsunga w e-sklepie

Oczywiście, możemy spodziewać się ulepszonego aparatu fotograficznego z tyłu obudowy, choć jego szczegóły nie są znane. Możliwe, że Samsung znowu postawi na dwie różne kamery. W Galaxy S6 były to aparaty Sony i ISOCELL.

Jest bardzo możliwe, że Galaxy S7 będą także wspierać technologię Force Touch, a więc będą dysponować ekranami reagującymi na siłę nacisku. Trudno jednak powiedzieć, ile w tym prawdy. Podobno Samsungi Galaxy S7 mają być również tańsze od Galaxy S6 w momencie debiutu - o około 10%.

2. iPhone 6c

Apple podobno również przygotowuje się do premiery nowego iPhone'a. Tym razem jednak nie będzie to flagowy model, a nowy smartfon z 4-calowym ekranem. Plotki sugerują, że premiera iPhone'a 6c (jak go nazywają media) ma odbyć się w pierwszym kwartale. Najprawdopodobniej w lutym.

iPhone 6c ma mieć 4-calowy ekran, jak iPhone 5s. Niestety, bez wsparcia dla technologii 3D Touch. Sercem smartfonu ma być procesor Apple A9 (ten sam, który znajduje się w iPhone'ach 6s), 2 GB pamięci operacyjnej RAM oraz ten sam aparat fotograficzny 8 Mpix, który znajduje się w iPhonie 5s.

Zobacz iPhone'y w e-sklepie

Smartfon zostanie zamknięty w aluminiowej obudowie i będzie oferowany w kilku wariantach kolorystycznych. Co bardzo istotne, nowy iPhone z 4-calowym ekranem ma mieć NFC i wsparcie dla usługi Apple Pay. Spodziewajmy się także udoskonalonego przycisku Touch ID.

Dokładna cena iPhone'a 6c nie jest znana, ale ma zamknąć się w przedziale 400-500 dolarów.

3. Xiaomi Mi5

Tym razem coś egzotycznego. Przedstawiciele Xiaomi już podgrzewają atmosferę przed premierą tego modelu i przekazali, że naprawdę jest na co czekać.

Xiaomi Mi5 będzie flagowym smartfonem chińskiej firmy, który ma być zamknięty w aluminiowej obudowie. Urządzenie ma mieć 5,2-calowy ekran o rozdzielczości QHD, który na dłuższej krawędzi ma być pozbawiony ramek. W tym przypadku także plotkuje się o implementacji technologii Force Touch. Sercem telefonu będzie wydajny procesor Qualcomm Snapdragon 820, który pewnie będzie wspomagany przez 4 GB pamięci RAM.

Jak zmienić klawiaturę w Androidzie na inną?

Spodziewamy się także aparatu fotograficznego z matrycą około 20 Mpix oraz przedniej kamery 5 lub 8 Mpix. Smartfon ma mieć także baterię o pojemności 3000 mAh, a całość będzie pracować w oparciu o Androida z MIUI.

Oczywiście, Mi5 nie będzie dostępny w Polsce i jeśli zechcecie go zamówić, to będziecie musieli go sobie sprowadzić z zagranicy.

4. ASUS ZenFone 3

W zeszłym roku ASUS zaprezentowało ZenFone'a 2, który w wersji z 4 GB pamięci RAM wyceniono na zaledwie 299 dolarów. Wiemy, że w przyszłym roku (pewnie na targach CES 2016 lub MWC 2016) Tajwańczycy zaprezentują ZenFone'a 3, co potwierdził wcześniej Jonney Shih z firmy ASUS.

Jak zmienić ikony na pulpicie bez zmieniania launchera?

Niestety, specyfikacja techniczna ZenFone'a 3 owiana jest tajemnicą. Nie powinniśmy jednak spodziewać się, że ASUS opracowuje smartfona o wyżyłowanej specyfikacji technicznej ze Snapdragonem 820 czy podobnym procesorem. Tajwańczycy zapewne znowu postawią na przeciętną specyfikację techniczną i dobrą cenę, co wyróżnia na tle konkurencji ZenFone'y 2.

Na więcej informacji musimy jeszcze poczekać. Jeśli jednak ASUS przygotuje coś zbliżonego do ZenFone'ów w optymalnej cenie, to z pewnością warto uzbroić się cierpliwość.

5. Microsoft Lumia 850

Ostatnia nowość to Lumia 850, która, według starszych przecieków, miała ujrzeć światło dzienne jeszcze w tym roku. Tak się jednak nie stanie, ale smartfon nie został pogrzebany i ma zadebiutować w przyszłym roku.

Kompletna specyfikacja techniczna Lumii 850 nie jest znana, ale wiemy, że smartfon ma wymiary 155.9 x 77.23 x 6.92 mm, a więc bliskie Lumii 950 XL. To oznacza, że możemy spodziewać się kolejnego phabletu z wielkim ekranem o przekątnej około 5,7 cala. Lumia 850 ma mieć metalową obudowę i będzie najcieńszym smartfonem w ofercie Microsoftu. Gigant z Redmond zastosował tu złącze microUSB (zamiast USB typu C), które, o dziwo, znajduje się u góry smartfonu. Nie wydaje się to zbyt wygodnym rozwiązaniem, ale projektanci Microsoftu pewnie twierdzą inaczej.

Zobacz smartfony Microsoftu w e-sklepie

Nowy smartfon Microsoftu ma również wystający aparat fotograficzny, który przypomina ten z LG Nexusa 5X. Oczywiście, całość będzie pracować w oparciu o Windows 10 Mobile.

Fot. Fotolia, producenci

5 smartfonów na które warto poczekać do początku 2016 roku - opinie i komentarze (14)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

greg
23-04-2016 - 22:32:43
Jaki telefon polecacie w miejscu gdzie jest słaby zasięg ( przełączanie na 3g, 2g )- nic nie pomaga. Wiem , że samsungi mają najsłabszy zasięg. Może nokia lumia 630, albo honor x5
  (0)
Odpowiedz
paker
16-04-2016 - 08:25:58
Doradźcie co wybrać ; xperia X Performance, samsung S7 edge, czy Huawei mate 8? Preferuję dobre zdjęci i video . raczej większy ekran . Pogubiłem się już . Miałem Huawei P8 ale trochę mi nie leżał . Miałem xperię z1 - super. Zona ma samsunga s6 edge - trochę dziwny
  (0)
Odpowiedz
Jawin
19-02-2016 - 21:14:28
Posiadam Honora7 i powiem szczerze... Rewelacja ! Wcześniej był Sony Xperia Z3 Compact. Złego słowa o nim nie powiem. Jednak Honor jest moim faworytem.
  (0)
Odpowiedz
Grzesiek
16-02-2016 - 16:00:54
A LG G5? Tak, jasne artykuł nie sponsorowany.
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
17-02-2016 - 09:57:26
O masz... :) Jakby był LG G5, a nie było Samsunga, to też byś mówił, że sponsorowane? :) Artykuł napisał Dawid, to jest jego subiektywny wybór telefonów :) Pozdrawiamy!
  (0)
Odpowiedz
Jawin
07-02-2016 - 09:21:36
A może następca honora 7? Siódemka jest świetna, więc następny powinien być także rewelacyjny.
  (0)
Odpowiedz
mis
03-02-2016 - 12:42:29
Ja poczekam na huawei p9
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
03-02-2016 - 13:32:47
Oj tak, to również będzie smartfon godny uwagi. Chwalisz sobie Huawei? :) Korzystasz z jakiegoś modelu?
  (0)
Odpowiedz
Andrzej
12-12-2015 - 12:09:29
A ja poczekam na Sony Xperia Z6
  (0)
Odpowiedz
Karol
10-12-2015 - 10:59:40
Tylko Asus Zenfone 3 daje do myślenia. Iphone 6c? W tej cenie będzie 5S czyli? Nie warto.
  (0)
Odpowiedz
Pawel
08-12-2015 - 15:27:27
Lubie mieć telefony
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
08-12-2015 - 16:04:48
Jakie? :)
  (0)
Odpowiedz
oFFca
08-12-2015 - 10:25:26
Kto sponsorował ten artykuł?
  (0)
Odpowiedz
Redakcja T-Mobile Trendy
08-12-2015 - 11:44:08
W sumie to nikt :)
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Zobacz smartfon i tablet w świątecznej promocji w duecie

Liczba aplikacji w Apple App Store przekroczyła już 500 tysięcy. Trudno nawet opisać, jak wielki to wybór. A przecież nie chodzi tylko i wyłącznie o rozrywkę.

Taką niesamowitą liczbę – pół miliona aplikacji na smartfony i tablety z iOS-em, znajdziecie w App Store. Doliczcie do tego 18 mld zarejestrowanych pobrań. Przy obecnym tempie, co miesiąc można dopisać do tego kolejny miliard. Posiadacze iPhone’a lub iPada raczej się nudzą.

Apple swoją kartę rozegrało w chwili, gdy w konkurencyjnym Android Market serwowane są aplikacje po 34 grosze. Okazją jest przekroczenie granicy 10 mld pobrań, co Google postanowiło wykorzystać do autopromocji (10 dni oferty promocyjnej). Market rozwija się szybciej, ale App Store wciąż ma nad nim przewagę – co na każdym kroku podkreśla Apple.

W tle mamy także Mac App Store, czyli sklepik z aplikacjami dla komputerów z Mac OS X. Działa już w 123 krajach, nie oferuje aż tak ogromnego wyboru gier i programów, ale liczba pobrań przekroczyła 100 mln. W swojej branży Mac App Store nie ma konkurencji. Jego odpowiednik dla Windows 8, wystartuje dopiero w lutym 2012 (faza beta), a premiera jest spodziewana razem z rynkowym debiutem kolejnej edycji pecetowych okienek.

Te wszystkie aplikacje, to ponad pół miliona powodów, aby dołączyć do grona użytkowników smartfonów i tabletów Apple. Gwoli ścisłości warto jednak dodać, że konkurencyjny Android Market również oferuje kilkaset tysięcy aplikacji. W przyszłym roku prawdopodobnie przegoni App Store.

Fot. Apple, Google

Pół miliona powodów dla których warto mieć iPhone'a - opinie i komentarze (0)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Kupując smartfon w salonie operatora, co jest częstą praktyką wśród naszych rodaków, możemy zyskać bezpieczeństwo, niezawodne działanie oraz nowe funkcje. Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu.

Jeśli stoicie przed decyzją, czy kupić smartfon w jednym ze sklepów T-Mobile bądź w naszym sklepie internetowym, czy też zdecydować się na telefon z wolnego rynku, przeczytajcie najpierw poniższy tekst. Zebraliśmy w nim dziesięć powodów, dla których warto zdecydować się na telefon od T-Mobile.

  • Dziś częściej niż kiedykolwiek w kontekście telefonów komórkowych pojawia się temat ochrony prywatności użytkowników. Producenci smartfonów stosują trzy różne algorytmy szyfrowania do zabezpieczenia rozmów przed podsłuchem w sieciach UMTS i GSM. Często ograniczają się do szyfrowania przesyłanych danych jedynie przy pomocy najstarszego z nich – nieco już przestarzałego i podatnego na ataki. Od 2009 roku modele sprzedawane w sieci T-Mobile wykorzystują najnowszy standard szyfrowania i dlatego rozmowy i przesyłane dane są dobrze chronione.
  • Producenci ścigają się obecnie nie tylko na to, kto zaoferuje użytkownikom smartfon z większym wyświetlaczem, ale także – z cieńszą obudową. Pogoń za zmniejszaniem jej grubości sprawia, że zostaje mniej miejsca wewnątrz telefonu na umieszczenie anten, gwarantujących dobrą jakość sygnału. Prowadzi to do zwiększenia liczby przerwanych połączeń i trudności ze złapaniem zasięgu. Aby zapewnić możliwie najlepsze parametry odbioru i wysyłania danych, brandowane przez T-Mobile smartfony mają odpowiednio zoptymalizowane oprogramowanie. To gwarancja, że lepiej współpracują z naszą siecią niż urządzenia spoza dystrybucji T-Mobile.
  • Projektując nowy model telefonu, producent skupia się głównie na jego wyglądzie i jak najniższych kosztach podzespołów, a jakość działania urządzenia mobilnego w sieci operatora ma dla niego zazwyczaj drugorzędne znaczenie. Dzieje się tak dlatego, że klienci przy wyborze urządzenia koncentrują się na wielkości wyświetlacza, mocy obliczeniowej czy funkcjach aparatu. W wyniku negocjacji z dostawcami sprzętu T-Mobile osiągnął cel, jakim jest pojawienie się w smartfonach w jego ofercie od początku 2013 r. drugiej anteny, wspierającej technologię HSPA+. Warto dodać, że T-Mobile zainicjował tę zmianę i nasi klienci mogli cieszyć się wyższą jakością połączeń i szybszą transmisją danych wcześniej niż inni.
  • Badania wykazały, że modele sprzedawane w T-Mobile dostarczają lepszych wrażeń na wielu polach. Chociażby dzięki HD Voice lepszy jest odbiór rozmowy nawet w hałaśliwym otoczeniu, wyeliminowane zostaje także echo. Rzadziej niż w przypadku urządzeń z wolnego rynku zdarzają się zerwane połączenia. Dodajmy tutaj, że dostosowanie urządzeń do europejskiej fonetyki jest o tyle istotne, że smartfony od azjatyckich producentów dostosowane są do fonetyki Azjatów.
  • Nie od dziś mówi się o tym, że telefony komórkowe odpowiedzialne są za promieniowanie, które może wpływać w negatywny sposób na ich użytkowników. Unia Europejska określiła maksymalne dopuszczalne natężenie promieniowania dla urządzeń mobilnych. T-Mobile podchodzi do tych pomiarów nawet bardziej rygorystycznie, niż zakładają wytyczne UE, zatem klienci, kupujący brandowane smartfony, mają pewność, że ich użytkowanie nie niesie ze sobą skutków ubocznych dla zdrowia.
  • W smartfonach brandowanych przez T-Mobile wymagane jest wspieranie funkcjonalności, która pozwala nawet dwukrotnie zmniejszyć zużycie baterii. Polega to na efektywnym zarządzeniu czasem trwania transmisji danych. 
  • Nowe usługi, takie jak chociażby MyWallet, w pierwszej kolejności wspierane są właśnie w smartfonach kupionych u operatora, a nie w tych spoza jego dystrybucji.
  • Na smartfonach T-Mobile zainstalowanych jest od razu wiele przydatnych aplikacji, których trudno szukać na telefonach ze sklepu. Przykładem mogą być tu aplikacje wchodzące w skład T-Mobile MyBox – zarówno Hity, jak i aplikacje od partnerów T-Mobile, które oferują sporą porcję kultury, rozrywki, edukacji, a także pozwalają na robienie zakupów w sieci, zamawianie jedzenia czy oferują nawigację samochodową. Korzystanie z większości wspomnianych aplikacji wiąże się z niższymi cenami dla klientów T-Mobile w porównaniu z innymi użytkownikami.
  • W dobie smartfonów i tabletów jednym z zagadnień, które interesuje ich użytkowników, jest aktualizacja oprogramowania. Służy ona nie tylko wprowadzeniu nowych funkcji, ale także usunięciu luk w zabezpieczeniach, poprawieniu użyteczności i wydajności. Brandowane urządzenia otrzymują specjalne oprogramowanie i aktualizacje do niego pojawiają się nieco później. Są za to efektem przeprowadzonych dodatkowo analiz, w których bierze udział operator, dostawcy oprogramowania oraz producenci sprzętu. Zanim aktualizacja dla klientów T-Mobile zostanie ostatecznie zatwierdzona, jest starannie sprawdzona pod kątem błędów i poprawnego funkcjonowania. Więcej o aktualizacji oprogramowania urządzeń z naszej oferty znajdziecie w dziale Tech-newsy.
  • Zaletą urządzeń dostępnych w ofercie T-Mobile, której nie można przemilczeć, jest to, że są zoptymalizowane przez dostawców pod kątem naszej sieci. Dzięki temu są w stanie maksymalnie wykorzystać jej możliwości, a ich użytkownicy liczyć mogą na uzyskanie maksymalnej prędkości pobierania i wysyłania danych w sieci.

10 powodów, dla których warto wybrać smartfon z T-Mobile - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

graczkontowy
18-10-2014 - 12:18:03
NIe ukrywajmy,że głównym powodem płacenia NFC są moneybacki oferowane przez banki - od 5 do nawet 15 procent miesięcznie w zależności od banku...Inne powody nie mają już takiego znaczenia.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!

Koniec roku pomału dobiega końca, ale okazuje się, że przed nami jeszcze kilka ciekawych premier na rynku smartfonów. W ciągu kilku najbliższych kilku tygodni spodziewamy się jeszcze co najmniej kilku smartfonów, na które z pewnością warto poczekać. Wybraliśmy dla was trzy modele, które według nas są najbardziej godne uwagi.

BlackBerry Priv   

Jeśli śledzicie T-Mobile Trendy na bieżąco, to na temat BlackBerry Priv (znanym wcześniej pod nazwą kodową Venice) mogliście przeczytać już nieraz. Niemniej, kolejne dni i tygodnie przynoszą nam coraz więcej informacji na temat tego modelu i dziś w zasadzie Priv skrywa przed nami coraz mniej tajemnic.

BlackBerry niespecjalnie radzi sobie na rynku smartfonów. W zeszłym kwartale firma sprzedała tylko 800 tysięcy sztuk telefonów, ale mimo to Kanadyjczycy wierzą, że nowy smartfon odwróci złą passę.

BlackBerry Priv ma wyróżniać się na tle konkurencji przede wszystkim wysuwaną klawiaturą QWERTY, którą doskonale znamy z innych smartfonów Kanadyjczyków. Kolejna istotna kwestia, to aparat fotograficzny 18 Mpix z diodą doświetlającą LED, funkcją nagrywania wideo w jakości 4K i technologią OIS (optyczną stabilizacją ekranu).

Przedłuż umowę z T-Mobile w internecie!

BlackBerry Priv ma pracować pod kontrolą Androida 5.1.1 Lollipop. Nie będzie to jednak Android, którego znamy z innych smartfonów. BlackBerry zamierza zintegrować własne oprogramowanie zabezpieczające, które ma znacząco podnieść bezpieczeństwo i prywatność, których sama platforma Google nie jest w stanie zapewnić… na odpowiednim poziomie.

BlackBerry Priv ma 5,4-calowy ekran o rozdzielczości QHD (1440 x 2560 pikseli), a jego sercem jest 6-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 808 z grafiką Adreno 418, który wspomagany jest przez 3 GB pamięci operacyjnej RAM. Na dane przeznaczono 32 GB pamięci flash, którą można rozszerzyć z użyciem kart microSD. Specyfikację techniczną uzupełniają modem LTE, Bluetooth 4.1, kamerka 5 Mpix z przodu oraz złącze microUSB.

Cena BlackBerry Priv ma podobno wynieść 3999 juanów, co daje nam równowartość 2350 złotych (bez podatków).

BlackBerry Priv

HTC One A9

HTC coraz gorzej radzi sobie na rynku smartfonów i One A9 może być jego ostatnią szansą na utrzymanie się. Nadzieje pokładane w tegorocznych flagowcach (One M9 i One M9+) poległy w gruzach. Doszło do sytuacji, że Tajwańczycy rozpoczęli skupowanie własnych akcji, aby wzmocnić wartość firmy i odzyskać zaufanie inwestorów.

Przepisem na sukces HTC ma być smartfon ze średnią specyfikacją techniczną, który zostanie zamknięty w obudowie nawiązującej do… iPhone'ów. Kto wie, a może taki pomysł rzeczywiście okaże się trafiony.

HTC One A9 nie będzie rywalizował z high-endowymi smartfonami, a z modelami w przedziale cenowym około 2 tysięcy złotych. Świadczy o tym specyfikacja techniczna urządzenia, która obejmuje 5-calowy ekran o rozdzielczości full HD (1080 x 1920 pikseli), 8-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 617 z grafiką Adreno 405, który ma być wspomagany przez 2 GB pamięci RAM i 16 GB miejsca na dane, które można rozbudować z użyciem kart microSD. Urządzenie ma także kamerkę 5 Mpix do wideo rozmów i selfie, aparat fotograficzny 13 Mpix z OIS, baterię o pojemności 2150 mAh, skaner linii papilarnych oraz głośniki Dolby.

Co ciekawe, HTC One A9 ma być jednym z pierwszych smartfonów, które będą pracować w oparciu o Androida 6.0 Marshmallow, co dla wielu klientów może stanowić ciekawą zachętę. Tym bardziej, gdy pod uwagę weźmiemy aktualizacje w świecie Androida, gdzie trzeba czekać tygodniami lub miesiącami… albo obejść się smakiem i pogodzić z brakiem nowej wersji systemu.

Zobacz smartfony HTC w ofercie T-Mobile

HTC One A9

OnePlus X/Mini

OnePlus latem tego roku wprowadził do oferty nowego pogromcę flagowców - OnePlus 2, ale firma niedługo po tym przekazała, że na tym nie koniec nowości w ciągu kilku najbliższych miesięcy. OnePlus wprowadzi do oferty w tym roku jeszcze jednego smartfona, który ma trafić na rynek pod nazwą OnePlus X lub OnePlus Mini, a nazwa kodowa to E100x.

Dokładna specyfikacja techniczna smartfonu nie jest znana, ale nie będzie to flagowy model z wypasionymi podzespołami. Tym razem możemy spodziewać się czegoś ze średniej półki cenowej. Urządzenie ma kosztować mniej niż 250 dolarów.

Z informacji krążących po sieci wynika, że sercem nowego smartfona OnePlus ma być 4-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 801, który będzie wspomagany przez 2 GB pamięci RAM. Obraz ma być prezentowany na 4,99-calowym ekranie w rozdzielczości full HD (1080 x 1920 pikseli). Co ciekawe, smartfon ma mieć kontroler dotyku w postaci Synaptics S3708. Możliwe więc, że w ten sposób zostanie zapewnione wsparcie dla technologii ClearForce, która ma stanowić odpowiedź na 3D Touch z iPhone'ów 6s.

Na pokładzie ma także znaleźć się aparat fotograficzny Sony IMX258 13 Mpix. Niestety, bez OIS, ale pojawi się PDAF (specjalny autofokus) oraz EIS (elektroniczna stabilizacja obrazu). Smartfon ma mieć także dwa głośniki JBL, nadajnik IR, transmiter FM i zdejmowalne plecki. Niemniej, bateria o pojemności 2450 mAh nie będzie wymienna. Dokładna data premiery nowego smartfonu OnePlus nie jest znana. Wiemy tylko, że ma pojawić się na rynku przed końcem roku.

Uwaga na podróbki Galaxy S5! Zobaczcie, jak odróżnić je od oryginału

OnePlus X

Na te smartfony w tym roku warto poczekać - opinie i komentarze (1)

Aby dodać opinię, pytanie lub komentarz podaj swoje dane w polach poniżej. Pola oznaczone gwazdką (*) są obowiązkowe.

nikt
28-10-2015 - 00:24:34
Ja myślę tak W tym roku to w t-mobile na nic się nie doczekamy. Wczoraj miałem mieć zamówioną 2 tygodnie temu lumie950 i kibel. Opiekun t-mobile mówi że centrala nie ma jeszcze aparatów. Natomiast miły pan konsultant dzwoniący w calkiem innej sprawie(nota bene wypowiadający w jednym zdaniu 10 x tak z czego 7 to znak zapytania) odpowiada "no fajny bawiliśmy się nimi tydzień temu. Pod choinkę nic z t-mobile nie planujcie bo święta okażą się porażką.
  (0)
Odpowiedz

Lepiej w t-mobile

Galaxy S7 już jest! I to z Gear VR w prezencie! Sprawdźcie!
Podziel się